Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o jaskiniowcach » Strona: 1
Dowcipy o jaskiniowcach
Dowcipy o jaskiniowcach i neandertalczykach. Śmieszne kawały o pra czasach ludzkości.
Wystaw ocenę: 

Jaskiniowiec wezwał do swojej jaskini dentystę, żeby fachowo usunął mu bolącego zęba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: małą i dużą.
Jaskiniowiec pyta:
- Do czego służy ta mała maczuga?
- Do usunięcia zęba.
- A ta duża?
- To środek uśmierzający ból. Proszę pochylić się i skierować głowę w moją stronę.
Wystaw ocenę: 

Dlaczego jaskiniowcy ciągnęli
kobiety po ziemi za włosy?
- Bo ciągnięte za nogi napełniały się błotem.
Wystaw ocenę: 

Dwaj jaskiniowcy spotykają się na
polowaniu. - Słyszałem, że kupiłeś na targu młodego mamuta. - To prawda. - Ile waży? - Niedużo, 500 kilo. Po dwóch tygodniach jaskiniowcy spotykają się znów. - Jak tam twój mamut? - W porządku. - A ile teraz waży? - 400 kilo. - Przecież dwa tygodnie temu ważył 500! - Tak, ale wczoraj musiałem go wykastrować, bo dobierał się do wszystkich mamucic w okolicy.
Wystaw ocenę: 

Na targu dla jaskiniowców potężny
jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta: - Ile kosztuje ten kosz bananów? Sprzedawca spogląda na wielkie dłonie jaskiniowca i odpowiada: - Jak dla pana, to trzy garście zębów mamuta. - Czemu tak drogo? - Niech stracę! Niech będą dwie garście. - Biorę! - odpowiada
jaskiniowiec i zwraca się do synka: - Daj temu panu dwie garście zębów mamuta.
Wystaw ocenę: 

Jaskiniowiec usłyszał tupanie biegnących mamutów, a po chwili zauważył znajomego z plemienia leżącego z uchem przy ziemi, który szepcze: - Pędzące stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka samców, na końcu samica... Zdziwiony
jaskiniowiec pyta tego leżącego: - Czy to znaczy, że tego wszystkiego dowiedziałeś się leżąc z uchem przy ziemi.. - Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwilą stado mamutów przebiegło po mnie, ty idioto!
Wystaw ocenę: 

Na targu
jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi
jaskiniowiec, ogląda zęby brontozaura i pyta: - Ile chcesz za niego? - Trzy garście muszelek. - Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnicę? - Nie. Sprzedaję go, bo nie mieści się już w mojej jaskini.
Wystaw ocenę: 

Przechwalają się trzej mali jaskiniowcy: - Mój ojciec ma na głowie tyle włosów, że gdy chodzi po jaskini, to zamiata nią wszystkie pajęczyny - mówi pierwszy. - A mój ojciec - mówi drugi - Ma taką długą brodę, że gdy chodzi po jaskini, to zamiata nią wszystek kurz z ziemi. - To jeszcze nic - mówi trzeci. - Mój ma takie długie wąsy, że jak gdzieś idzie, to mamuty muszą go mijać na odległość stu metrów!
Wystaw ocenę: 

Rodzina jaskiniowców przyjechała na wypoczynek w góry. Wchodzą do luksusowego hotelu "Jaskiniowy raj" i pytają recepcjonistkę: - Czy ma pani jakąś dużą, ładną jaskinię z widokiem na Giewont? Recepcjonistka wychodzi na chwilę do piwnicy, wraca z kilofami oraz łopatami i mówi: - Oto narzędzia, proszę wybrać skałę i wykuć sobie odpowiednio dużą jaskinię!
Wystaw ocenę: 

Do jaskini wchodzi
jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok krzyczy: - Tato, duch! - To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.
Wystaw ocenę: 

Spotykają się dwaj jaskiniowcy. - Cześć, australopitek! - Nie jestem australopitek, tylko
neandertalczyk! - Gościu! Aleś ty zważniał przez ten milion lat!